malibracia.pl
Andrzej Wojciechowski

Andrzej Wojciechowski

13 października 2025

Kto zdjął Jezusa z krzyża? Poznaj Józefa i Nikodema

Kto zdjął Jezusa z krzyża? Poznaj Józefa i Nikodema

Spis treści

Wielu ludzi poszukuje odpowiedzi na pytanie, kto zdjął ciało Jezusa z krzyża. To wydarzenie, choć dramatyczne, niesie ze sobą głębokie przesłanie o odwadze, miłości i wierności w najtrudniejszych chwilach. W tym artykule przyjrzymy się postaciom, które podjęły się tej niezwykłej misji, oraz kontekstowi, w jakim przyszło im działać.

Golgota, miejsce ukrzyżowania Jezusa, była miejscem publicznej hańby. Jezus, skazany jako przestępca polityczny, został ukrzyżowany między dwoma łotrami. W takich okolicznościach, prośba o wydanie ciała skazańca i jego pochówek, była aktem niezwykłej odwagi. Wymagała ona przełamania strachu przed konsekwencjami ze strony władz rzymskich i żydowskich, które potępiły Jezusa.

Czas naglił. Zgodnie z żydowskim prawem, ciało skazańca nie mogło pozostać na krzyżu po zachodzie słońca, zwłaszcza że zbliżał się szabat najważniejszy dzień tygodnia, który rozpoczynał się w piątek wieczorem. Konieczność szybkiego działania sprawiła, że pochówek musiał odbyć się jeszcze przed zapadnięciem zmroku, co dodatkowo potęgowało dramaturgię tych wydarzeń.

Dwaj nieoczekiwani bohaterowie: Kim byli ludzie, którzy zatroszczyli się o pochówek Jezusa?

Kluczową postacią, która podjęła się odpowiedzialności za pochówek Jezusa, był Józef z Arymatei. Był on człowiekiem zamożnym i wpływowym, członkiem Wysokiej Rady Żydowskiej (Sanhedrynu). Co istotne, choć nie jawnie, był również uczniem Jezusa. Jego decyzja o udaniu się do Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika Judei, z prośbą o wydanie ciała Jezusa, była aktem przełamującym konformizm i strach. Piłat, zaskoczony szybką śmiercią skazańca, musiał potwierdzić zgon poprzez przesłuchanie setnika. Po uzyskaniu zgody, Józef zakupił płótno lniane, tzw. całun, i ofiarował na miejsce pochówku swój własny, nowo wykuty grób w skale, co podkreślało jego szacunek i pragnienie godnego pożegnania Nauczyciela.

W tym trudnym zadaniu towarzyszył mu Nikodem, kolejny członek Sanhedrynu, a zarazem faryzeusz. Nikodem był postacią znaną z wcześniejszej, nocnej rozmowy z Jezusem, podczas której dyskutowali o duchowym odrodzeniu i prawdzie. Jego obecność u boku Józefa świadczyła o tym, że nie wszyscy członkowie elity religijnej byli przeciwni Jezusowi. Nikodem wniósł do pochówku znaczący wkład, przynosząc około stu funtów (co odpowiada ponad 30 kilogramom) mieszaniny mirry i aloesu. Taka ilość wonności była używana do namaszczania ciał osób o wysokim statusie, co wskazuje na to, że nawet w obliczu śmierci, chcieli oni oddać Jezusowi cześć należną królowi.

Publiczne oddanie hołdu Jezusowi, który został skazany jako buntownik i przestępca, niosło ze sobą ogromne ryzyko. Józef i Nikodem mogli narazić się na utratę pozycji społecznej, wykluczenie ze społeczności żydowskiej, a nawet na represje ze strony władz rzymskich i religijnych. Ich działanie było więc nie tylko aktem miłosierdzia, ale przede wszystkim wyrazem głębokiej wiary i odwagi w obliczu powszechnego potępienia.

Jak wyglądało zdjęcie z krzyża? Rekonstrukcja wydarzeń

Kluczowym momentem było udanie się Józefa z Arymatei do Poncjusza Piłata. Ewangelie zgodnie podają, że Józef "odważył się wejść do pretorium Piłata", co było aktem wymagającym przełamania barier proceduralnych i społecznych. Piłat, dowiedziawszy się od setnika o śmierci Jezusa, zgodził się na prośbę Józefa, co było niecodziennym gestem wobec skazańca. To właśnie dzięki tej interwencji ciało Jezusa mogło zostać zdjęte z krzyża i pochowane przed rozpoczęciem szabatu.

Przyniesienie przez Nikodema stu funtów mirry i aloesu miało ogromne znaczenie. W tradycji żydowskiej namaszczanie ciała przed pochówkiem było ważnym rytuałem. Użycie tak dużej ilości drogocennych wonności, które miały nie tylko maskować zapach rozkładu, ale także symbolizować czystość i szacunek, świadczyło o tym, że pochówek Jezusa miał być traktowany z najwyższą godnością. Można to interpretować jako próbę wynagrodzenia publicznej hańby, której doświadczył Jezus, poprzez zapewnienie mu królewskiego pochówku.

Wszystkie cztery Ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana wspominają o zdjęciu ciała Jezusa z krzyża i jego pochówku. Ewangelia Jana (19, 38-42) jest jednak najbardziej szczegółowa, ponieważ wymienia z imienia zarówno Józefa z Arymatei, jak i Nikodema, opisując ich działania i przyniesione dary. Pozostałe Ewangelie wspominają o Józefie jako o "zamożnym człowieku" i członku Sanhedrynu, który poprosił o ciało i pochował je w swoim grobie. Łukasz dodaje, że kobiety, które podążały za Jezusem, "oglądały grób i sposób, w jaki Jego ciało zostało złożone".

Ciche świadectwo wierności: Rola kobiet u stóp krzyża

Choć to Józef i Nikodem podjęli się fizycznego zdjęcia ciała z krzyża i jego pochówku, nie można zapominać o kobietach, które towarzyszyły Jezusowi do samego końca. Ewangelie wymieniają wśród nich Marię, matkę Jezusa, Marię Magdalenę, Marię, żonę Kleofasa, oraz Salome. Ich obecność pod krzyżem była wyrazem niezachwianej wierności i miłości, nawet w obliczu największego cierpienia i śmierci.

Choć Ewangelie nie opisują bezpośredniego udziału Matki Bożej w zdejmowaniu ciała jej Syna z krzyża, tradycja chrześcijańska i sztuka często przedstawiają ją w tym momencie. Motyw Piety, czyli Matki Bożej trzymającej na łonie martwe ciało Jezusa, choć jest późniejszy i stanowi odrębne przedstawienie, odzwierciedla głębokie cierpienie Maryi i jej bliskość z Synem w jego męce. Jednakże, w kontekście samego zdjęcia z krzyża, skupiamy się na działaniu mężczyzn, którzy wykonali tę fizyczną pracę zgodnie z ówczesnymi zwyczajami.

Kobiety, które były świadkami ukrzyżowania i pochówku, przygotowały również wonności. Ich zamiarem było dokończenie rytuału namaszczania ciała Jezusa po zakończeniu szabatu. To pokazuje ich dalsze oddanie i miłość, a także ich rolę w przygotowaniu do zmartwychwstania. Ich przygotowania były wyrazem szacunku i troski, które miały być kontynuowane mimo śmierci.

Zdjęcie Kto zdjął Jezusa z krzyża? Poznaj Józefa i Nikodema

Więcej niż historyczny fakt: Teologiczne znaczenie zdjęcia z krzyża

Zdjęcie z krzyża i pochówek Jezusa są dowodem na Jego realną śmierć. Ten fakt jest absolutnie fundamentalny dla wiary chrześcijańskiej, ponieważ stanowi podstawę dla wiary w Jego zmartwychwstanie. Bez śmierci nie byłoby zmartwychwstania, a bez zmartwychwstania cała wiara straciłaby sens.

Działanie Józefa z Arymatei i Nikodema można interpretować jako akt miłosierdzia i odwagi w najciemniejszej godzinie. Pokazali oni, że nawet w obliczu strachu, potępienia i śmierci, można wybrać wierność i miłość. Ich postawa symbolizuje nadzieję, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach pojawiają się ludzie gotowi do poświęceń dla dobra i prawdy.

Sam pochówek w nowym grobie, który należał do Józefa, ma głębokie znaczenie symboliczne. Grób, który wcześniej nie był używany, staje się miejscem spoczynku Tego, który przynosi nowe życie. Jest to zapowiedź nowego początku, nowego życia, które rozpoczyna się wraz ze Zmartwychwstaniem. Nowy grób podkreśla wyjątkowość Jezusa i Jego misji.

Obraz, który porusza od wieków: Zdjęcie z krzyża w sztuce

Scena zdjęcia z krzyża od wieków inspirowała artystów, stając się jednym z najbardziej poruszających motywów w sztuce chrześcijańskiej. Od wczesnych bizantyjskich ikon, które przedstawiały wydarzenie w sposób bardziej symboliczny, po dramatyczne i pełne emocji dzieła mistrzów renesansu i baroku, takich jak Rogier van der Weyden czy Peter Paul Rubens, artyści starali się oddać ból, cierpienie i miłość towarzyszące temu momentowi.

Motyw Piety, choć skupia się na cierpieniu Matki Bożej tulącej martwego Syna, jest często mylony lub łączony ze sceną zdjęcia z krzyża. Pieta jest jednak osobnym przedstawieniem, które podkreśla ból macierzyński i współczucie, podczas gdy scena zdjęcia z krzyża koncentruje się na akcie fizycznego zdejmowania ciała i jego przygotowania do pochówku, często z udziałem innych postaci, jak Józef i Nikodem.

Dzieła sztuki przedstawiające zdjęcie z krzyża mówią nam wiele o wierze, ludzkich emocjach, cierpieniu i nadziei. Pozwalają one widzom na głębsze przeżycie męki Jezusa, zrozumienie Jego ofiary i refleksję nad własnym życiem. Przekazują one nie tylko głębokie przesłanie religijne, ale także humanistyczne, ukazując uniwersalne wartości takie jak miłość, poświęcenie i nadzieja na odkupienie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Andrzej Wojciechowski

Andrzej Wojciechowski

Jestem Andrzej Wojciechowski, pasjonatem religii z ponad 15-letnim doświadczeniem w badaniach i analizie zjawisk duchowych oraz ich wpływu na życie społeczne. Ukończyłem studia teologiczne, co pozwoliło mi zgłębić różnorodne tradycje religijne i zrozumieć ich znaczenie w kontekście współczesnego świata. Moje zainteresowania obejmują zarówno historię religii, jak i współczesne wyzwania, z jakimi stają wierni różnych wyznań. Pisząc dla malibracia.pl, dążę do przedstawiania rzetelnych informacji oraz refleksji, które mogą inspirować do głębszego zrozumienia wiary i duchowości. Staram się łączyć wiedzę akademicką z osobistymi doświadczeniami, co pozwala mi na dostarczanie treści, które są nie tylko informacyjne, ale także przystępne dla szerokiego grona czytelników. Moim celem jest tworzenie przestrzeni do dialogu oraz poszerzania horyzontów myślowych, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie w bogactwie religijnych tradycji.

Napisz komentarz